Przeniosłem bloga na własna domenę
czytaj dalej pod adresem www.KrysznaKirtan.IN
Duchowość Indii, joga, mistyka, medytacja, hinduizm. Okiem praktykującego w tradycji bhakti.
sobota, 12 kwietnia 2014
przeniesienie bloga
Etykiety:
blog
niedziela, 30 marca 2014
Uniwersalność nauk Jezusa
Fragment dyskusji z facebooka:
Uniwersalność Jezusa nie tkwi w FORMIE, lecz w TREŚCI. Święte nie są przypowieści, lecz TO, O CZYM one mówią."
Krysznakirtan: Taaaa i to jest wg mnie główna przyczyna sporów religijnych, ludzie przyjmują większą wagę do słów zamiast do ich treści. Gdy ktoś używa innych terminów, innego punktu odniesienia, bo np pochodzi z innego kręgu kulturowego, jest uznawany za wrogiego, albo tego kto błądzi.To tak jakbym pokazywał komuś palcem na Księżyc, a on by się skupił na
Był gdzieś film na YT pt "w co wierzą ateiści" w którym wyjaśniono kwestię, że wszystko jest aktem wiary. I tak jak można wierzyć (ślepo) w Boga tak samo można wierzyć (ślepo i fanatycznie) że Boga nie ma.
Współczesna "racjonalistyczna" nauka nie zajmuje się istnieniem lub nie-istnieniem Boga lecz próbą opisu świata jaki widzimy zmysłami. Inna jest fizyka "jabłka Newtona" a inna "prędkości światła Einsteina". Obie dotyczą innego wycinka doświadczanej przez nasze zmysły rzeczywistości.
Zakładanie przez niektórych naukowców - i innych - że nic co poza doświadczaniem zmysłami zwyczajnie nie istnieje, jest tylko pobożnym (sic!) życzeniem ateistów. I z gruntu jest fanatycznym, dogmatycznym i zamykającym możliwości poznawania podejściem. Wg mnie podejście racjonalne (doświadczalne zmysłami) nie musi wykluczać mistycznego (opartego na jakiejś religii czy tradycji mistycznej), jedynie może i powinno poszerzać zakres dostępnych narzędzi poznawczych.
Etykiety:
duchowość,
nauka,
ślepa wiara,
wiara
poniedziałek, 17 marca 2014
Doodle Googla z okazji Holi
Z okazji holi google przygotowało okazyjne doodle. Widoczne dla użytkowników indyjskiej wersji tej wyszukiwarki.
niedziela, 16 marca 2014
Gaurapurnima 2014
Holi nie Holi, obchodziliśmy dziś Gaurapurnimę, zdjęcia poniżej. Postaram się za dzień, dwa, napisać coś z notatek z wykładu.
więcej zdjęć na facebuuku
więcej zdjęć na facebuuku
Etykiety:
gaura
Dziś także Chotrul Düchen
Dzisiaj oprócz Holi dziś jest także Chotrul Düchen "Festiwal cudów" - jeden z czterech głównych buddyjskich świąt. Wg tej tradycji Budda w tym i kolejnych dniach ukazał wiele cudów, a pozytywne i negatywne działania są milion razy bardziej efektywne tego dnia.
źródło: Sogyal Rinpoche
źródło: Sogyal Rinpoche
Ateizm, a wiara w Boga
Premdas fajnie ujął temat ateizmu w świetle teizmu. Oczywiście dla ateisty wiara w Boga jest nieracjonalna, niemodna, głupia, staroświecka itd itp. Gdy tymczasem dla teisty ateizm mieści się w jego światopoglądzie:
Czym jest ateizm w sprzeczce z Bogiem?
W swoich rozważaniach dotknąłem, jak mi się mogło początkowo wydawać, problemu ateizmu, który przy głębszym zastanowieniu się nad jego istotą wcale nie okazał się być problemem. Wręcz przeciwnie. Ateizm to błogosławieństwo dla poznawania Prawdy. Z punktu widzenia filozoficznych rozważań ateizm nie istnieje bez koncepcji Boga, tymczasem koncepcja Boga trzyma się świetnie nawet bez ateizmu. W związku z tym ateizm jest koncepcją wtórną, a nie pierwotną w tym dialogu, a ostatecznym zadaniem ateizmu (paradoksalnie do jego propagowanych założeń) jest poznawanie Boga takim jakim On jest, a nie takim jakim się Go wymyśla. Zatem przy odpowiednio pogłębionej wiedzy, ogólnie rzecz biorąc, ateiści są pożyteczni. Jednak chociaż ateiści mogą przyczyniać się w ogólnym rozrachunku do prawdziwego poznania i doświadczania szczęścia przez poszukiwaczy Boga trudno im samym osiągnąć trwałe, osobiste spełnienie i szczęście płynące z promowanej przez nich postawy.
Wiarę można przyjmować lub odrzucać ponieważ wiara sama w sobie nie musi być spójna z rzeczywistością taką jaką ona jest. Wiara rodzi się w wyniku powierzchownego kontaktu z istotą prawdy, ale nie jest jeszcze autentycznym jej poznaniem. Gdy wiara ostatecznie doprowadza do bezpośredniego doświadczenia prawdy o Bogu wtedy jej miejsce zajmuje realizacja, czyli spełnienie w tej prawdzie i jest ona tak naturalna jak samo życie. Takiego doświadczenia nie da się odrzucić w autentyczny sposób, tak jak nie da się odrzucić natury życia będąc jego przejawem.
Chrześcijanie, (zwłaszcza ci spod sztandaru Watykanu) rozróżniają na "religie" (wszystkie) i "wiarę" (czyli tak przez nich samych pojmowane chrześcijaństwo). Tak ujęta terminologia ma dowodzić wyjątkowości religii katolickiej, która jest inna (lepsza, uprzywilejowana) w stosunku do pozostałych (zwykłych) religii.
To wyjaśnia pojmowanie słowa "wiara", które ma inne znaczenie dla katolika, inne dla "zwykłego" śmiertelnika, a inne dla wisznuity.
I jak tu się dogadać?
sobota, 15 marca 2014
Holi - święto kolorów
Za dwa dni (17 marca 2014) Holi - święto kolorów.
Czym jest Holi?
Zazwyczaj obchodzone w dzień po pełni księżyca w miesiącu phalguna (20 luty - 22 marca). Holi pochodzi od słowa "hola" (ofiarowanie wdzięczności Wszechmogącemu za otrzymane dobre zbiory) Holi przypomina wszystkim ludziom, że ci którzy wielbią Boga będą ocaleni, a ci którzy torturują i prześladują Jego wielbiciela będą obróceni w popiół.
Holika i Prahlada
To jest związane z historią Holiki siostry ateistycznego króla Hiranjakaśipu i jego wierzącego i oddanego Narajanowi syna Prahlada. Ponieważ ojciec nie mógł znieść tego, że jego syn jest wielbicielem Pana wysłał swą siostrę Holikę z poleceniem aby wzięła go na kolana i potem weszła razem z nim w ogień. Ponieważ Holika była joginką i posiadała moce jogiczne (siddhi) pozostałaby cała, a Prahlad zginął. Próbując zabić wielbiciela Pana popełniła wielki grzech, w wyniku tego jej moce przestały działać i to ona obróciła się w popiół, a Prahlad wyszedł z tej przygody cało.
Radha i Kryszna
Holi jest także połączone z historiami dotyczącymi Radhy i Kryszny. Kryszna stał się zazdrosny o kolor skóry Radhy. Zapytał matkę Jaśodę dlaczego Radha ma taką piekną karnację. Jaśoda żartobliwie odpowiedziała, że jeśli jest taki zazdrosny o to niech rozetrze jakiś inny kolor na jej pięknej twarzy. Ten mały łobuziak wyczekał odpowiedniej okazji i zrobił dokładnie jak powiedziała Jaśoda. Dla wielbicieli Kryszny festiwal kolorów trwa dwa tygodnie i głównie jest obchodzony we Wryndawanie, Mathurze, Warszanie i Nandagaon.
Kamadewa i Śiwa
Po śmierci Sati, żony Śiwy, Mahadewa pogrążył się w głębokim transie medytacji. W tym czasie Sati odrodziła się jako Parwati i chciała zwrócić na siebie uwagę Śiwy. Kiedy się jej to nie udało poprosiła o pomoc Kamadewa, boga miłości, kupidyna. Ten nie zdając sobie sprawy z głębokiego transu Śiwy wystrzelił swe strzały zakochania w jego kierunku. To zezłościło Śiwę, który otworzył swe trzecie oko i spalił na popiół Kamadewa. Było to w dzień Holi.
W nocy poprzedzającej dzień Holi, w trakcie wschodu księżyca, tradycyjnie obchodzone jest też święto pojawienia się Pana Ćajtanji (1486–1534). śri Kryszna Ćajtanja Mahaprabhu jest jednym z głównych świętych Indii XVI wieku, inkarnacją Boga i założycielem mistycznej szkoły gaudija wisznuizmu.
To święto wykracza ponad podziały stworzone w oparciu o kastę, wiek, płeć, grupę społeczną, a kolorowa woda przełamuje bariery.
Holi to święto radości, młodości. Takie jest święto kolorów.
trochę fajnych zdjęć z Nandagaon można zobaczyć tutaj a tutaj pokaz slajdów
Etykiety:
holi
środa, 12 marca 2014
Czym jest cierpienie?
Jedna osoba jest szczęśliwa kiedy widzi cierpienie innych. Taka osoba nie rozumie tego co cierpiący doświadcza, widzi i czuje. To samo doświadczenie dla jednego może być cierpieniem, przekleństwem, a dla innego może być łaską, błogosławieństwem. Wszystko bowiem zależy od poziomu świadomości jaką masz. Myślenie, że tylko ty cierpisz jest egoistyczne, pełne ignorancji i całkowicie złudne. Po drugiej stronie jest myślenie, że cierpienie jest zaczątkiem wiecznego szczęścia. Tak naprawdę jest nim:
Łaska i błogosławieństwo mistrza duchowego.
Ten świat jest jak więzienie. Większość żyjących tutaj jest przestępcami. Czym jest zatem wykroczenie? Z powodu awersji do Boga, każdy musi cierpieć. Jesteśmy wszyscy sługami. Zawsze. Ponieważ zawsze działamy i nie ma chwili kiedy nie działamy. Ale z powodu naszej wolnej woli i niezależności wybraliśmy drogę bez Boga. Dlatego doświadczamy przeciwności losu, cierpienia.
Etykiety:
cierpienie,
guru
sobota, 8 marca 2014
Dzień wolny od pracy
Rozbawiła mnie dziś do łez:
Anegdota opowiedziana przez Rodneya Starka (1993) amerykańskim badaczom odwiedzającym Szwecję. W rozmowie z pastorem, który uskarżał się na słabą frekwencję na niedzielnych nabożeństwach pomimo znacznej liczby pracowników parafii działających na rzecz jej ludności, zapytał on, czy ten liczny personel bierze także udział w nabożeństwach. - Ależ w niedzielę oni mają dzień wolny od pracy - odparł oburzony pastor.
Etykiety:
anegdota
Czym jest joga
W zasadzie joga nie jest tylko systemem fizycznych ćwiczeń mających na celu poprawę ogólnej sprawności czy zdrowia. Joga zawiera także, a raczej przede wszystkim, element duchowości, który jest nawet ważniejszy od asan. Gdyby było inaczej, joga byłaby tylko dla „młodych, pięknych i zdrowych”.
Joga jest droga do wyzwolenia, do stanu w którym uwalniamy się od ponownych narodzin i śmierci. Stan ten jest naturalnym i rzeczywistym stanem każdego z nas. Z powodu iluzji bycia ciałem przyjmujemy wszystko co jest z nim związane za rzeczywiste. Dlatego cierpimy.
Joga jest droga do wyzwolenia, do stanu w którym uwalniamy się od ponownych narodzin i śmierci. Stan ten jest naturalnym i rzeczywistym stanem każdego z nas. Z powodu iluzji bycia ciałem przyjmujemy wszystko co jest z nim związane za rzeczywiste. Dlatego cierpimy.
Joga jest ścieżka duchową, która ma na celu „połączyć” nas z boskością. Joga dosłownie znaczy „połączenie”. Kiedy pojmiemy duchowy cel jogi i włączymy go z mądrością do naszego codziennego życia, wtedy zmienimy sposób w jaki żyjemy. Staniemy się joginem w pełnym znaczeniu tego słowa.
Hari om tat sat
Krysznakirtan
Hari om tat sat
Krysznakirtan
środa, 5 marca 2014
Mój tekst o kirtanie na jogasutrach
Etykiety:
jogasutry.pl,
kirtana
Jakie są rodzaje guru
Wewnętrzny guru jest ważny, ale ten zewnętrzny też jest ważny, W Gicie 4.34 jest powiedziane:
Nie możesz zadać pytań, wewnętrznemu guru, ciężko mu służyć, a z czasem może się okazać że to nie był wewnętrzny guru tylko jakiś inny wewnętrzny głos :) . Oczywiście można i należy uczyć się od wszystkiego i każdego ale istnieje też gradacja nauczycieli. Pisałem o tym częściowo moim tekście na temat guru na http://jogasutry.pl/guru-krysznakirtan/
Joga jest eksperymentalna ze swojej natury, guru jest przewodnikiem i nauczycielem, ale jako taki może doprowadzić tylko tam gdzie sam jest, albo wskazać drogę dalej. Odpowiedzialność za stosowanie (lub brak takiego stosowania) nauk i wskazówek i tak należy do nas samych.
Hari om tat sat
Krysznakirtan
„Postaraj się zrozumieć tę wiedzę od mędrców, Zadając im pytania i służąc z oddaniem, Gdyż oni widzą prawdę i mogą ją wskazać. ”
Nie możesz zadać pytań, wewnętrznemu guru, ciężko mu służyć, a z czasem może się okazać że to nie był wewnętrzny guru tylko jakiś inny wewnętrzny głos :) . Oczywiście można i należy uczyć się od wszystkiego i każdego ale istnieje też gradacja nauczycieli. Pisałem o tym częściowo moim tekście na temat guru na http://jogasutry.pl/guru-krysznakirtan/
Zainspirowany tekstami (tutaj oraz tutaj) Piotrka Marcinowa na temat guru, chciałbym dodać kilka słów do tego ważnego tematu.Samo istnienie „instytucji” guru jest zwyczajem w wielu szkołach jogi wywodzących się z tradycji Sanatana Dharmy. Powiada się, że isnieje tylko jeden guru, Śri Guru, którym jest sam Absolut czy w tradycji bhakti – Bhagawan. Znajduje się on wewnątrz nas samych, a możemy Go doświadczyć choćby w formie tego, co w zachodniej kulturze nazywamy sumieniem. Ten wewnętrzny Śri Guru pojawia się przed nami także w formie zewnętrznego (duchowego) nauczyciela – osoby, która wskazuje nam ścieżkę, osoby, która wprowadza nas (inicjuje) w konkretną tradycję lub osoby, która prowadzi nas, instruuje nas w trakcie praktyki. Tak więc możemy mieć wielu guru.Te trzy rodzaje nauczycieli mogą występować na różnych poziomach rozwoju. Początkujacy, średnio zaawansowani i wreszcie samourzeczywistnieni (nie chcę tu zarzucać czytelnika terminami fachowymi, więc posłużę się moim polskim ich tłumaczeniem). To jakby porównać linię nauki świata zachodniego do spotykanych przez nas nauczycieli czy naukowców. Mamy nauczyciela w przedszkolu, w szkole średniej i profesora na studiach. Zakładamy, że uczą oni tego samego przedmiotu, ale na odpowiednim poziomie zgodnym z poziomem uczniów. Lecz samą „linię nauki” można by skrócić do najważniejszych osób w ten sposób: Archimedes, Galileusz, Newton, Einstein….Nauczyciel prowadzi ucznia w znaczeniu Wed:
Przekazuje Prawdę, praktykuje Dharmę,
(więc) nie bądź niedbały w swoich studiach.
Taittiriya Upaniszad 1.19Szczery praktyk nie może być oszukany, choć może się czasem zdawać, że spotykani nauczyciele czy „następcy czy przewodnicy zgromadzenia” – jak pisze Piotr – wyznaczeni na spadkobierców danego „Galileusza” czy „Newtona” mogą budzić nasze wątpliwości. To też jest sposób na poznanie nauki, Dharmy, którą można czerpać z takich wydarzeń czy zachowań. Bycie częścią jakiejś instytucji, zgromadzenia, kościoła, stowarzyszenia itd., itp. nie jest samo w sobie gwarantem poznania czy doświadczenia Dharmy. Również samo otrzymanie inicjacji nie będzie takim warunkiem. Pasowanie na pierwszoklasistę nie jest równoznaczne ze zdaniem matury, ale umożliwia dojście do tego etapu.Skłonności do działania ani ludzkie czyny,
Czy skutki z nich płynące, nie są dziełem Pana.
Wynikają z natury.Pan nie odpowiada
Za niczyje występki ani za zasługi.
Mrok niewiedzy przesłonił wiedzę i dlatego
Wszyscy żyją w złudzeniu.Wiedza niczym Słońce
Rozprasza wątpliwości świadomej istoty
I pozwala jej dostrzec to, co jest najwyższe.
Bhagawadgita 5.14-16 (tłum. Szuwalska)Śledząc rozmowę Ardźuny z Kryszną, dostrzegamy, jak jeden z nich przyjmuje rolę ucznia, a drugi nauczyciela. Kwalifikacją ucznia jest „zagubienie” czy chęć poszukiwania rozwiązań:Straciłem spokój ducha, czuję się bezradny.
Odpowiedz mi, co robić? Co będzie najlepsze?
Pragnę zostać Twym uczniem, powierzam się Tobie.
Proszę, poucz mnie Kryszno,
Bhagawadgita 2.7 (tłum. Szuwalska)W szkołach bhakti rozróżnia się pięć możliwych relacji z Bhagawanem (osobowym Bogiem): (1) pasywną, (2) oddanego sługi, (3) przyjacielską, (4) rodzicielską i (5) małżeńską. Te rodzaje relacji możemy też rozpoznać w naszym doczesnym świecie. Nauczyciel/guru powinien mieć z uczniem jedną z tych intymnych relacji. Intymnych, czyli nie tylko formalnych, jakie możemy mieć z urzednikiem, taka relacja jest bliższa i pełniejsza, bogatsza w emocje. Uczeń (2) służy osobiście guru, (3) przyjaźni się z nim/nią, dzieląc się swoimi wątpliwościami, czasem (4) opiekuje sie nim/nią lub (5) dzieli swomi najbardziej ukrytymi sekretami. Życzmy sobie, aby nasz guru był naszym najlepszym przyjacielem, stał się niczym rodzic lub nasz ukochany.
Dziś tę jogę ponownie opisałem tobie.
Ponieważ jesteś Moim wiernym przyjacielem
I oddanym Mi uczniem, możesz ją zrozumieć.
Bhagawadgita 4.3 (tłum. Szuwalska)W tradycji Sanatana Dharmy przekazywane nauki nie są dogmatyczne, wskazówki są raczej drogowskazami, a nie nakazami. Nauki Dharmy są doświadczane przez ucznia na jego osobistej drodze. Samourzeczywistniony guru (życzmy sobie spotykania tylko takich) kieruje praktyką ucznia, ale to uczeń sam decyduje o tym, jak szybko iść tą wskazywaną ścieżką. Adept nie jest pozbawiany wolnej woli, nie jest „karany” za własne wybory, pozostawia się mu wolną wolę działania.Objawiłem ci wiedzę najbardziej poufną.
Zastanów się głęboko i uczyń, co zechcesz.
Bhagawadgita 18.63 (tłum. Szuwalska)Biorąc powyższe pod uwagę, jest naszą osobistą odpowiedzialnością, aby znaleźć równowagę między tradycją i naszym własnym zdrowym rozsądkiem, podążaniem konsekwentnie za naukami guru a byciem sceptycznym względem tych nauk, absolutną pozycją guru a jego ludzką naturą.Temat z pewnością nie jest wyczerpany.
Joga jest eksperymentalna ze swojej natury, guru jest przewodnikiem i nauczycielem, ale jako taki może doprowadzić tylko tam gdzie sam jest, albo wskazać drogę dalej. Odpowiedzialność za stosowanie (lub brak takiego stosowania) nauk i wskazówek i tak należy do nas samych.
Hari om tat sat
Krysznakirtan
Etykiety:
bhakti,
guru,
joga,
jogasutry.pl
poniedziałek, 3 marca 2014
Jak zdefiniować miłość
Miłość oznacza, że c o ś r o b i s z. Działasz.
Nie można siedzieć w barze i mówić jak to się kocha rodzinę i w tym samym czasie nie poświęcać jej w ogóle uwagi, to nie jest Miłość. Jeśli nie robisz czegoś dla zadowolenia Najwyższego to jesteś zmuszony robić dla innych: rodziny, własnego ego, psa itd. Z tego na dłuższą metę płynie frustracja, stąd pomysł o "niedziałaniu" i "nieistnieniu", jako negacji przyczyny cierpienia, ale ponieważ jest to stan "niedziałania" więc nie może trwać wiecznie.
Działanie czy też służenie jest naturalną cecha życia, świadomości, duszy czy też atmy. Zwrócenie tej naturalnej tendencji ku Prawdzie Absolutnej może dać prawdziwe ukojenie i wieczną radość. Dlatego jedynie cel jaki można osiągnąć dzięki ścieżce bhakti, czyli samo bhakti, daje prawdziwe ukojenie duszy
Hari Om Tat Sat
Krysznakirtan
Nie można siedzieć w barze i mówić jak to się kocha rodzinę i w tym samym czasie nie poświęcać jej w ogóle uwagi, to nie jest Miłość. Jeśli nie robisz czegoś dla zadowolenia Najwyższego to jesteś zmuszony robić dla innych: rodziny, własnego ego, psa itd. Z tego na dłuższą metę płynie frustracja, stąd pomysł o "niedziałaniu" i "nieistnieniu", jako negacji przyczyny cierpienia, ale ponieważ jest to stan "niedziałania" więc nie może trwać wiecznie.
Działanie czy też służenie jest naturalną cecha życia, świadomości, duszy czy też atmy. Zwrócenie tej naturalnej tendencji ku Prawdzie Absolutnej może dać prawdziwe ukojenie i wieczną radość. Dlatego jedynie cel jaki można osiągnąć dzięki ścieżce bhakti, czyli samo bhakti, daje prawdziwe ukojenie duszy
Hari Om Tat Sat
Krysznakirtan
niedziela, 2 marca 2014
Pochodzenie Śiwa lingi
Z okazji przedwczorajszego Śiwaratri i wczorajszej imprezy w świątyni Śiwy w Czarnowie Jeszcze kilka historii z Puran związanych z Śiwą i Śiwaratri, a ponieważ większość z nich odbywała się w nocy stąd nocny termin tego święta.
Wisznu i Brahma szukają odpowiedzi na pytanie skąd się wziął śiwalingam.
Pan Wisznu i Pan Brahma chcieli wiedzieć kto jest z nich większy, spierali się tak bardzo, że aż doszło pomiędzy nimi do walki. Wtedy Pan Śiwa zainterweniował i powiedział, ze ten z nich który znajdzie początek lub koniec śiwalingamu ten będzie uznany za większego. Po tej propozycji Pan Śiwa zamienił się w ogromną płonącą kolumnę. Pan Wisznu rzucił się w dół kolumny, aby dotrzeć do jej końca, a Brahma szukał końca z drugiej strony. Obaj szukali przez długi czas, ale nie mogli odnaleźć początku ani końca. Kiedy uznali swą porażkę zaczęli się modlić o pomoc do Pana Śiwy wtedy On pojawił się przed nimi jako Dźjotirlingam. Rocznica tego wydarzenia zwie się Śiwaratri.
Historia o Maha Śiwaratri i kwiatach ketaki
Zaczyna się podobnie jak w powyższej historii. Brahma szukając końca kolumny zobaczył kwiat ketaki zwisający w dół. Zatrzymał się, zerwał go i powrócił do Pana Śiwy. Po chwili powrócił również Pan Wisznu ze swojej wyprawy, która zakończyła się niepowodzeniem. Pan Brahma oświadczył, że na szczycie znalazł kwiat, a ten potwierdził tą wersję. Śiwa zezłościł się na kwiat i rzucił na niego klątwę, że nigdy nie będzie używany w trakcje procesu wielbienia.
Historia o Śiwartri pochodząca z Samudra Manthan
Działo się to podczas sławetnego ubijania Oceanu Mleka w celu uzyskania Nektaru Nieśmiertelności (amryty). Jako jeden z produktów który pojawił się w wyniku tego ubijania była trucizna. Pan Wisznu zasugerował dewom i asurom aby poprosili Pana Śiwę o zneutralizowanie tej trucizny. Ten zgodził się i wypił ją. Był jeden warunek, aby trucizna w żaden sposób nie wpłynęła na Pana Śiwę nie mógł on zasnąć przez całą noc. Dlatego asury i dewowie modlili się cała noc w tej intencji. Zadowolony z ich oddania Pan Śiwa powiedział: „Każdego kto będzie wielbił mnie w rocznice tego dnia obdarzę błogosławieństwem, że wszelkie jego pragnienia się spełnią.
O tym jak myśliwy nieintencjonalnie położył liście bilwa na lingamie
Żył kiedyś myśliwy który był wielbicielem Pana Śiwy. Pewnego razu zabłądził w lesie podczas polowania, długo nie mógł znaleźć drogi do domu, aż zastała go noc. Po zmroku zaczęły otaczać go dzikie zwierzęta, więc aby się ochronić wdrapał się na pobliskie drzewo bilwa. Aby nie zasnąć zrywał z niego liście i zrzucał je w dół i powtarzał mantrę om namaha siwaja. Rankiem odkrył, że zrzucał je na śiwalingam który był pod drzewem. Wkrótce rozeszła się wieść, że to Pan Śiwa ochronił go przed śmiercią. Rocznica tego dnia to Śiwaratri. Tą historię opowiedział Bhiszma leżąc na łożu ze strzał po bitwie na Kurukszetra. Myśliwy ten urodził się potem jako Król Czitra i mógł pamiętać swoje poprzednie życie.
W dniu Śiwaratri następuje połączenie Śiwy i Parwati.
W dniu Śiwaratri Pan Śiwa jako Nararadźa tańczy swój taniec taandawa.
Om Namaha Śiwaja
Krysznakirtan
Om Namaha Śiwaja
Krysznakirtan
Etykiety:
Mahabharata,
Purany,
Śiwa,
Śiwaratri
Śiwaratri w świątyni Śiwy w Czarnowie
czwartek, 27 lutego 2014
Śiwaratri i gaudija wisznuizm
W Haribhaktiwilasie (HBV 200) w jej części zwanej Nagara Khanda jest powiedziane:
Wymagana praktyka:
Kto otrzyma błogosławieństwo Śiwy staje się wolnym od fałszywej tożsamości (ahankara) bycia podmiotem przyjemności. Wtedy przejawia wiecznie czystą i prawdziwą własną duchową naturę sługi (kinkari-bhawa). Ten Któremu Łatwo Sprawić Przyjemność (Aszutośa Śiwa) będzie zadowolony z takiego wielbiciela. Wtedy nagrodzi go błogosławieństwem zamieszkania w słodkiej ziemi Wryndawany, aby wiecznie mógł służyć Boskiej Parze Radzie i Krysznie.
Gopeśwara Mahadewa ki dźaj!
Krysznakirtan (na podstawie tekstu Mahanidhi Swamiego)
„Ten dzień phalguna kryszna czaturdasi zwie się Śiwaratri ponieważ tego dnia Śiwa jest osobiście obecny we wszystkich Śiwalingach na Ziemi”.To jest ważny dzień aby uhonorować i wielbić największego wielbiciela Kryszny (vaishnavanam yatha shambhu), czyli Śiwa. Sanatana Goswamin poleca ten ślub wielbienia Śiwy w intencji aby być wielbicielem Kryszny na zawsze (HBV 187), a Śiwa jest największym z wielbicieli (HBV 195). Przestrzeganie zalecanych postów i dotrzymywanie ślubów sprowadza na praktykującego błogosławieństwo osiągnięcia Kryszna premy, czystej Miłości.
Wymagana praktyka:
- nie przyjmuj pokarmów całą dzień i noc, aż do wschodu Słońca,
- o poranku intonuj Rudra Gitę (Bhagawatam 4.24.33-79).
- nocą wielbij śiwalingę przy pomocy: mleka, miodu i klarowanego masła,
- wieczorem udaj się do świątyni Śiwy i złóż śluby przed Śiwą, gdy nie masz takiej możliwości zrób to przed wizerunkiem Gopeśwara
- postaw przed wizerunkiem naczynie z wodą i drugie z mlekiem
- powtarzaj pięcio sylabową mantrę om namaha Śiwaja (HBV 211) i wykąp Śiwę w mleku, miodzie i klarowanym maśle,
- następnie na szczycie Śiwalingi umieść liście drzewa bilwa
- potem ofiaruj nasiona sezamu, perfumy, kwiaty, lampkę z klarowanego masła, kadzidła i wodę w muszli
- całą noc śpiewaj mahamantrę hare kryszna i tańcz,
- czytaj Bhagawatam,
- słuchaj o Śiwa tattvie.
- możesz czytać modlitwy Śiwy głoszące chwały Radhy i Kryszny (Radha-Krpa Kataksza)
Ten kto widzi lingę Bhuteśwara Mahadewa w Mathurze, Wryndawanie otrzyma błogosławieństwo takie samo jak z odwiedzenia całej Wradźa Mandali
Mathura-mahatjam 235
Kto otrzyma błogosławieństwo Śiwy staje się wolnym od fałszywej tożsamości (ahankara) bycia podmiotem przyjemności. Wtedy przejawia wiecznie czystą i prawdziwą własną duchową naturę sługi (kinkari-bhawa). Ten Któremu Łatwo Sprawić Przyjemność (Aszutośa Śiwa) będzie zadowolony z takiego wielbiciela. Wtedy nagrodzi go błogosławieństwem zamieszkania w słodkiej ziemi Wryndawany, aby wiecznie mógł służyć Boskiej Parze Radzie i Krysznie.
Wszelka chwała Tobie! O Ty który chronisz Wryndawanę! Mężu Parwati! Twoja głowa jest udekorowana księżycem. Ty jesteś wielbiony przez świętych takich jak Sanaka, Sanandana, Sanatana i Narada.
O Gopiśwarze, modlę się do Ciebie abyś obdarzył mnie, nieprzerwaną i czystą miłością do niczym lotosy stóp Boskiej Pary, która raduje się zabawami we Wradźy.
Saṅkalpa-kalpa-drumaOm Namo Śiwaja!
Gopeśwara Mahadewa ki dźaj!
Krysznakirtan (na podstawie tekstu Mahanidhi Swamiego)
24 święte imiona Śiwy
24 święte imiona Śiwy
- om maheśwaraja namaha
- om mahadewaja namaha
- om sarweśwaraja namaha
- om śiwaja namaha
- om szankaraja namaha
- om saswataja namaha
- om pasupataje namaha
- om umapataje namaha
- om brahmadhipataje namaha
- om parameśwaraja namaha
- om bhasmangaragaja namaha
- om mahesaja namaha
- om nitjaja namaha
- om szuddhaja namaha
- om mrutjundźajaja namaha
- om bhutesaja namaha
- om mrudaja namaha
- om sarwaja namaha
- om sadaśiwaja namaha
- om bhawaja namaha
- om sarwadźnaja namaha
- om bhimaja namaha
- om wasudewaja namaha
- om tripurantakaja namaha
Śiwaratri czyli Noc Śiwy
Kiedy myślimy Śiwa, widzimy postać siedząca w pozycji lotosu, w pozycji medytacji. Jego szyję otacza girlanda z węża, a w ręce dzierży trójząb. Czasem widzimy Śiwalingę.
Jaki jest Śiwa? Śiwa jest nieustraszony i pełen radości. Aby stać się szczęśliwym musimy być nieustraszeni. Musimy porzucić obawę o jutro, o nasz społeczny status, o nasz majątek, musimy porzucić obawę o naszych bliskich, o nasze życie. To wszystko nie jest niczym więcej niż tylko iluzją. A iluzja zabija radość. Kto nie boi się węży (strachu) ten jest szczęśliwy. To jest Śiwa.
Czym jest radość? To doświadczanie Najwyższej Prawdy we wszystkim co jest ruchome i nieruchome. To może być doświadczone już tu i teraz. Nie ma potrzeby aby udawać się gdziekolwiek. Kiedy już tego doświadczymy porzucimy strach. To jest wyzwolenie.
Czym jest Śiwalinga? Jest symbolem nasienia (źródła) wszystkiego co jest stworzone we wszechświecie. A to Stworzenie jest nieskończone. A my jesteśmy w drodze powrotnej do tego Źródła z którego pochodzimy. Śiwalinga sprawia, że ta droga jest łatwiejsza. Nieprzerwana medytacja usuwa z naszych oczu ignorancję. Śiwa jest bezforemna Prawdą. Śiwalinga jest niczym łódź która wiezie nas z głębokości ignorancji do nieograniczonej przestrzeni szczęścia. To jest Śiwa.
W tym roku w Polsce Śiwaratri, Noc Śiwy przypada 28 lutego 2014
W tę Noc intonuj mantry:
śiwa panczakszari mantra
można również intonować 108 lub 1008 razy imiona Śiwy
Jaki jest Śiwa? Śiwa jest nieustraszony i pełen radości. Aby stać się szczęśliwym musimy być nieustraszeni. Musimy porzucić obawę o jutro, o nasz społeczny status, o nasz majątek, musimy porzucić obawę o naszych bliskich, o nasze życie. To wszystko nie jest niczym więcej niż tylko iluzją. A iluzja zabija radość. Kto nie boi się węży (strachu) ten jest szczęśliwy. To jest Śiwa.
Czym jest radość? To doświadczanie Najwyższej Prawdy we wszystkim co jest ruchome i nieruchome. To może być doświadczone już tu i teraz. Nie ma potrzeby aby udawać się gdziekolwiek. Kiedy już tego doświadczymy porzucimy strach. To jest wyzwolenie.
Czym jest Śiwalinga? Jest symbolem nasienia (źródła) wszystkiego co jest stworzone we wszechświecie. A to Stworzenie jest nieskończone. A my jesteśmy w drodze powrotnej do tego Źródła z którego pochodzimy. Śiwalinga sprawia, że ta droga jest łatwiejsza. Nieprzerwana medytacja usuwa z naszych oczu ignorancję. Śiwa jest bezforemna Prawdą. Śiwalinga jest niczym łódź która wiezie nas z głębokości ignorancji do nieograniczonej przestrzeni szczęścia. To jest Śiwa.
W tym roku w Polsce Śiwaratri, Noc Śiwy przypada 28 lutego 2014
W tę Noc intonuj mantry:
śiwa panczakszari mantra
om namah śiwajaśiwa szakti panczakszari mantra
om hrim namaha siwajamrutjundźaja mantra
om trajambakam jadźamahesugandhim puszti wardhanamurwarukamiwa bandhanat mrutjormukshija mamrutatśiwa gajatri mantra
om tatpuruszaja widmahemahadewaja dhimahitanno rudrah praczodajat
można również intonować 108 lub 1008 razy imiona Śiwy
Nie zabijaj czyli ahimsa
Termin ahiṁsā tłumaczy się jako „nieszkodzenie” , „nieranienie” lub „nieszkodliwość” (1) albo „brak przemocy”. Automatycznie pojawia się pytanie komu lub czemu możemy szkodzić? Możemy szkodzić innym, środowisku naturalnemu albo sobie samym. Możemy to robić czynem, zaniechaniem czynu, słowem lub myślą, intencją. Ahiṁsā jest drogą ku zminimalizowaniu działania na szkodę innych tak bardzo jak to tylko możliwe. Matka karząca dziecko za ponowne przebieganie przez ulicę nie czyni względem niego himsy (hiṁsā - szkodzenie), nie czyni mu krzywdy.
Tradycyjnie odżywianie lakto-wegetariańskie jest uważane w tradycji jogi za wystarczające zachowanie które minimalizuje szkodzenie innym poprzez nasze zwyczaje żywieniowe. Dżiniści idą dalej i unikają jakichkolwiek produktów odzwierzęcych włącznie z noszeniem siatek na twarz i zamiataniem drogi przed sobą. Szkoły bhakti zalecają ofiarowanie pokarmu Bóstwu wielbionemu w danej tradycji. Co ma przede wszystkim uświęcić pokarm i jest samo w sobie aktem oddania (bhakti to oddanie, podobnie jak mamy powiedzenie: przez żołądek do serca. Gotowanie pokarmu dla kogoś jest aktem miłości) ale również pozbawić pokarm karmy którą przejmuje konkretne Bóstwo, pokarm po ofiarowaniu jest już pozbawiony karmy czyli nie zadajmy w ten sposób cierpienia nawet roślinom. Oczywiście ahiṁsā zawiera w sobie również działania dla ochrony Matki Ziemi.
Ahiṁsā to również działanie na rzecz dobra innych i siebie samego. Krytykowanie innych, wyszukiwanie w nich wad, niepokojenie innych, w pierwszej kolejności uderza w tego który to robi. Niepokoi jego umysł. Ponieważ to na czym skupiamy umysł zostaje w nas. Takie myśli zanieczyszczają umysł, wzburzają go. W efekcie ciężko skupić się na medytacji. Przemoc (hiṁsā) sprawia, że świadomość staje się ograniczona i prymitywna.
Za każdym razem kiedy myślimy negatywnie, wypowiadamy negatywne lub agresywne słowa szkodzimy sobie samym. Przemoc względem nas samych jest źródłem innych form agresji.
Dlatego stosowanie zasady ahimsy zaczyna się od nas, w naszym własnym domu. Jedynie przyjmując dobre nawyki możemy porzucić stare i niepożądane. Porzucając niepotrzebną przemoc rozwijamy współczucie i miłość względem innych.
Dlatego ahiṁsā jest pierwsza zasadą Sanatana Dharmy.
ahimsa paramo dharma (Mahabharata Vana-parva 207.74)
Wynika ona ze zdrowego rozsądku, niekrzywdzenie oznacza unikanie niepotrzebnego zabijania, dlatego poważny jogin będzie unikał spożywania pokarmu pochodzenia zwierzęcego. Lecz aby to zrobić należy być najpierw pokornym i skromnym. Postawa pokory i skromności sprzyja nieczynieniu innym krzywdy.
Ahiṁsā jest podstawą wegetarianizmu wewnątrz ścieżek Sanatana Dharmy, a praktykujący hindus nawet jeśli nie jest ścisłym wegetarianinem nie wejdzie w skórzanych butach do świątyni czy aśramu. Jest wiele powodów dla bycia wegetarianinem; zdrowotnych, ekologicznych, etycznych, ekonomicznych czy politycznych, ale dla jogina podążanie tradycją i naukami Nauczycieli jest wyznacznikiem ścieżki. Jamy wyznaczają kierunek ku korzyści naszego życia, a wewnętrzny spokój jest elementem który jest efektem podążania zasadą ahimsy. Działa to również na zewnątrz nas samych, ponieważ uspokaja także tych którzy maja wrogie względem nas zamiary. Przemoc rodzi przemoc, brak przemocy rodzi brak przemocy. Doskonale zastosował to w swej działalności politycznej Gandhi.
"Te szlachetne dusze, które praktykują medytację i inne metody jogiczne, które zawsze dbają o dobro wszystkich istot, które chronią wszystkie zwierzęta, są tymi, które są rzeczywiście poważne w duchowych praktykach."
Atharva Veda Samhita, 19.48.5
Praktykowanie ahimsy rodzi w nas uczucie miłości do wszelkich istot, a unikanie niepokojenia otwiera bramy do krainy miłości. Bez praktykowania ahimsy miłość to tylko puste słowo. Ponieważ przemoc i miłość to wzajemne przeciwności. W Zachodniej kulturze nadużywa się słowa miłość, dlatego straciło ono swą wartość. Często mówimy, że kogoś lub coś kochamy, a tak naprawdę sprawia nam to tylko egoistyczna przyjemność. Dlatego odrzucamy tą rzecz lub osobę kiedy już przestanie odpowiadać naszym pragnieniom. Nauczono nas oceniać wszystko wg rachunku zysków i strat czy uzyskiwania osobistych korzyści. Ścieżka jogi uczy nas porzucenia tego egoistycznego nastawienia.
W Bhagawadgicie Ardźuna powołując się na zasadę ahimsy chciał uniknąć okropnej wojny, lecz jego motywacje były egoistyczne. Kryszna nauczał go aby przyjął zasady jogi i walczył, porzucając egoizm.
Dlatego wszelkie czyny Mnie poświęć, Ardżuno!Skupiony na Najwyższym, wolny od przywiązańI chęci posiadania, walcz! Nie bądź ospały!
Bhagawadgita 3.30 (2)
Miłość oznacza działanie, bierność nie jest przejawem miłości. Porzucenie własnego komfortu i egoistycznych motywacji, poświęcenie jest najwyższym przejawem miłości. Miłość bez oczekiwania własnej korzyści jest najwyższym przejawem związku.
W Indiach istnieje zwyczaj, że w trakcie urodzin czy wesela to solenizant czy państwo młodzi rozdają podarki zamiast je otrzymywać jak na Zachodzie. Takie zachowanie służy pokonaniu narcystycznej tendencji w nas samych i wytworzeniu poczucia, że to my jesteśmy dla innych, że służymy innym. Umieszczając siebie w centrum chcemy aby inni nam służyli. Traktujemy ich jakby istnieli dla naszej przyjemności. Żyjemy wtedy w izolacji. Wychodzimy z niej kiedy żyjemy bardziej dla innych niż dla siebie samych. Miłość nie ma nic wspólnego z braniem, lecz tylko z dawaniem. Stan niemotywowanej egoistycznie miłości jest naszym naturalnym stanem.
hari om tat sat
Krysznakirtan
(1) Monier-Williams Sanskrit-English Disctionary
(2) tłum. Szuwalska
(2) tłum. Szuwalska
Etykiety:
ahimsa,
Bhagawadgita,
bhakti,
wegetarianizm
środa, 26 lutego 2014
Bierność czy działanie w procesie duchowym
Jak chcesz dokądś dojść musisz podjąć decyzje o wyruszeniu w którymś kierunku, zrobić pierwszy krok potem następny i następny i następny. Potrzebna jest determinacja w dążeniu do tego celu, stojąc w jednym miejscu i patrząc może pójdę w prawo może w lewo, może prosto, a może jeszcze na ukos, nigdzie nie dojdziesz.
To tak jak studia. Wybierasz kierunek i chodzisz na wykłady, zdajesz egzaminy, piszesz prace, na końcu jesteś mgr od czegoś. Stojąc przed budynkiem uczelni i zastanawiając się wiecznie: może prawo, może medycyna, może architektura może ekonomia, tracisz czas i nic nie osiągniesz poza, na końcu może frustracją lub poczuciem straty czasu. Wybierz cokolwiek i rób to.
Wieczny malkontent nie ma lekko. Zawsze.
To tak jak studia. Wybierasz kierunek i chodzisz na wykłady, zdajesz egzaminy, piszesz prace, na końcu jesteś mgr od czegoś. Stojąc przed budynkiem uczelni i zastanawiając się wiecznie: może prawo, może medycyna, może architektura może ekonomia, tracisz czas i nic nie osiągniesz poza, na końcu może frustracją lub poczuciem straty czasu. Wybierz cokolwiek i rób to.
Wieczny malkontent nie ma lekko. Zawsze.
Hari Om Tat Sat
Krysznakirtan das
wtorek, 25 lutego 2014
Czy żyjemy tylko raz?
Pytanie:
Więc co się stało z tymi ludźmi? Dostali kolejną szansę (jeśli nie osiągneli tego stanu w tym życiu o które pytasz), lub już są Tam z Najwyższym (jeśli osiągnęli ten stan Umiłowania) Oczywiście jeśli takie mieli pragnienie.
Co się stało ze wszystkimi ludźmi, którzy umarli nie mając możliwości spotkania z Bogiem, ponieważ ani do nich nie przemówił, ani nie mieli styczności z chrześcijanami (np Indianie przed 1492 rokiem). Dlaczego Bóg dopuścił do tego, że (jak rozumiem, bez Niego) urodzili się na marne i co z tymi ludźmi dzieje się po śmierci?Jesteśmy duszami, które zapomniały o tym, że naszym naturalnym stanem jest Miłowanie Najwyższego. Tak długo krążymy tu i tam, aż Go Umiłujemy. Ponieważ najważniejsza jest nasza (szaleńcza) Miłość okazywana Najwyższemu, (a nie nazwa kościoła czy religii do której należymy).
Więc co się stało z tymi ludźmi? Dostali kolejną szansę (jeśli nie osiągneli tego stanu w tym życiu o które pytasz), lub już są Tam z Najwyższym (jeśli osiągnęli ten stan Umiłowania) Oczywiście jeśli takie mieli pragnienie.
Chwila stała się wiekiem, moje oczy chmurami deszczowymi, a cały świat jest pusty podczas mojej rozłąki z Gowindą.
Śikszasztaka 7
Etykiety:
dusza,
pytania i odpowiedzi,
reinkarnacja,
religia
poniedziałek, 24 lutego 2014
Prawdziwa przyjaźń
W trudnych chwilach przy Tobie są ludzie którzy naprawdę Cie kochają i lubią, ci którzy Cię nie kochają i nie lubią nie są z Tobą. Problem, że my myślimy że oni nas kochają i lubią, albo oczekujemy aby nas kochali i lubili. Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie jak mawiają niedźwiedzie...
Przyjacielem się jest zawsze, a nie tylko wtedy gdy "ma się interes" względem kogoś. Nie ma znaczenia czy coś od Ciebie otrzymuje czy nie, jest po prostu przyjacielem. W taki bolesny sposób przekonujemy się kto jest kim.
Kryszna jak przyjaźni się z pasterzami to nie warunkuje tego (i w druga stronę też), jest po prostu ich przyjacielem.
Zawsze.
Przyjacielem się jest zawsze, a nie tylko wtedy gdy "ma się interes" względem kogoś. Nie ma znaczenia czy coś od Ciebie otrzymuje czy nie, jest po prostu przyjacielem. W taki bolesny sposób przekonujemy się kto jest kim.
Kryszna jak przyjaźni się z pasterzami to nie warunkuje tego (i w druga stronę też), jest po prostu ich przyjacielem.
Zawsze.
sobota, 22 lutego 2014
Wedy, czyli umiłowanie wszystkich
Tak jeszcze słowem komentarza do tekstu o monoteizmie. Boska wiedza zawarta w Wedach uczy nas braterstwa z cały stworzeniem, nie tylko ludźmi czy zwierzętami ale również z całą Przyrodą. Wszyscy jesteśmy dziećmi tego samego Boga, Absolutu. (Jak jesteś ateistą to nawet może być, że Wielkiego Wybuchu). W oczach Boga nikt nie jet wyższy lub niższy, każdy jest zapraszany do wzięcia udziału w Jego Świętych Zabawach. I tylko od naszej wolnej woli zależy czy i kiedy tam się znajdziemy.
Filozofia Wed opiera się na Uniwersalnym Braterstwie i nie bierze pod uwagę rasy, koloru skóry, czyjejś religii, poglądów politycznych, klasy społecznej z której ktoś pochodzi. Istnieje równość wszystkich na Ziemi i poza nią. Wszyscy pochodzą bowiem z Natury i są jej częścią. Aby unikać tak powszechnej obecnie walki i nienawiści pomiędzy ludźmi z powodu przynależności do innej religii, Wedy uczą aby kochać innych szczerze i z głębi swojego serca.
Kochajcie się wzajemnietak jak krowa kocha swego nowo narodzonego cielaczka
Atharva Veda 3.30.1
Wiedza Wed pochodzi od risich, takich jak Agni, Vayu czy Angira, którzy posiedli ta wiedzę bezpośrednio od Stwórcy.
Hinduizm nie jest religią, w potocznym zrozumieniu, hinduizm jest stylem życia. Właściwą nazwą jest Sanatana Dharma. Sanatana znaczy wieczna, ponieważ istnieje od zawsze i zawsze będzie istnieć, nie opiera się na Założycielu, Proroku, czy Synu Boga.
piątek, 21 lutego 2014
Reinkarnacja, czy istnieje?
Mówimy „to jest moje“, „tam byłem“, „czytam“, „jem“, idę“ w ten sposób mówimy o sobie, ale czym lub kim jest to „ja“ o którym mówimy? Czym jest to „ja“ które przecież jest tak ważne. Pytanie o to „kim jestem“ było zadawane przez wielu myślicieli i filozofów na przestrzeni wieków.
Kiedy spojrzysz w album ze zdjęciami rodzinnymi zobaczysz swoje zdjęcie jako nowo narodzonego dziecka i powiesz „to ja“, potem odnajdziesz zdjęcie dwulatka i znowu powiesz „to ja“, a potem będzie zdjęcie pięciolatka, i znów powiesz „to ja“, a potem zobaczysz zdjęcie piętnastolatka i powiesz „to ja“. A teraz spytam cię: gdzie jesteś ty?
Ciało zmienia się bez przerwy, jedno zmienia się w drugie. Wszystkie te ciała, tygodniowego dziecka, dwulatka i piętnastolatka już nie istnieją, ale intuicyjnie rozumiesz, że jesteś tą sama osobą, którą widzisz na tych wszystkich zdjęciach. Z nauki wiemy, że ciało składa się z trylionów komórek, te komórki codziennie umierają i w tym samym czasie rodzą się następne. (skóra wymienia się co 28 dni, wszystkie komórki krwi wymieniają się co 90-120 dni ) A całkowita wymiana komórek ciała następuje co siedem lat, ale ty pozostajesz tą samą osobą, niezależnie od tych zmian ciała.
Atma nie może być odkryta przy pomocy manterialnych narzędzi czy instrumentów ponieważ jest duchowej natury. Gdyby ktoś poprosił cię o zamkniecie oczu i o czytanie książki za pomoca nosa co możesz powiedzieć? To nie jest możliwe. Nos może tylko wąchać, ale nie widzieć, książkę możesz czytać tylko przy pomocy oczu. Podobnie materialne oczy, uszy, nos, język, dotyk mogą poznać tylko inne materialne przedmioty. Atma istnieje ponad materialną rzeczywistością, więc jej obecności nie możemy dowieść za pomocą materialnych zmysłów. Czy w takim razie to wogóle możliwe?
Obecność atmy możemy stwierdzić poprzez obecność w ciele świadomości. Świadomość jest symptomem istnienia atmy.
Nieśmiertelność atmy
Tym co nazywamy „śmiercią“ jest dla atmy zmianą ciała. Dla atmy nie ma narodzin ani śmierci. Nie było czasu kiedy by nie istniała , ani takiego czasu nie będzie.
Moment opuszczania ciała nazywamy „śmiercią“, a moment przyjmowania nowego nazywamy „narodzinami“. W wielu kulturach rozróżnianie pomiędzy atmą i ciałem nie jest wyraźnie określone. Dlatego niektórzy uważają, że dana osoba leży w grobie, ale atma nie znajduje się w takim przypadku w grobie, ona udała sie do innego, nowego przeznaczenia. To co leży w grobie będzie zjedzone przez robaki i zamieni się w pył. Dlatego w Indiach martwe ciała się kremuje, a modlitwy są ofiarowane atmie, która je opuściła.
Przeznaczenie atmy po śmierci.
Istnieje powiedzenie, że „Bóg wie wszystko“ i On także przebywa obok atmy w formie Paramatmy (najwyższej atmy) i „zapisuje“ wszelkie działania atmy i przydziela jej wyniki, czy rezultaty. System „nagradzania i karania“ za te działania nazywa się karmą. Istnieje 8 400 000 form życia i atma może przyjąć dowolna z nich zgodnie ze swoją karmą.
Niezwykła ludzka sytuacja
Możemy zauważyć, że jakkolwiek obecność atmy czy też jej brak definiuje różnice pomiędzy „żywym“, a „umarłym“ zarówno wśród ludzi, zwierzat jak i roślin to jednak człowiek znajduje się w uprzywilejowanej sytuacji. Ponieważ przechodząc z ciała do ciała, jedynie znajdując się w ludzkim ciele atma jest w stanie wydostać się z tego cyklu ponownych narodzin i śmierci (samsara). Jedynie człowiek może poznać wiedzę na temat atmy i karmy.
W związku z tym uprzywilejowaniem człowiek posiada też wielką odpowiedzialność. Dla przykładu dyrektor banku pracuje w specjalnym dla niego przygotowanym pokoju w budynku banku, podczas gdy kasjer w małym okienku. Jest tak dlatego, ponieważ dyrektor posiada większą odpowiedzialność niż kasjer. Gdy dyrektor nie będzie chciał wypełniać tej odpowiedzialności będzie musiał opuścic swoje miejsce pracy i usiądzie być może w okienku. Podobnie Bóg daje człowiekowi specjalna moc, aby ten mógł poznać wiedzę na temat atmy. Spodziewa się On, że użyjemy tą moc aby poznać Absolutną Prawdę i w efekcie ją osiągniemy. Jednak jeśli poświęcimy tą moc aby uzyskać jedynie lepsze pożywienie możemy dostać inną, lepszą formę życia, lepsze ciało do wypełnienia tego celu jak na przykład świnia, która może jeść wszystko i praktycznie bez ograniczeń. W ten sposób atma w następnym życiu może otrzymać ciało świni. Kiedy całą moc przeznaczamy na uzyskanie lepszych warunków spania, w następnym życiu możemy dostać ciało niedźwiedzia i bedziemy spać przez wiele miesięcy w roku.
Ponowne narodziny
Każdy z nas rodzi się w różnych okolicznościach życia. Jedna osoba rodzi się w bogatej rodzinie i nie ma problemów z dostępem do potrzeb doczesnego życia, podczas gdy inna rodzi się w biednej rodzinie gdzie znalezienie jedzenia w ciągu każdego dnia jest nie lada wyzwaniem. Inni z kolei mają wysoką inteligencję i z łatwością przychodzi im nauka, podczas gdy ktoś inny musi w to włożyć bardzo duży wysiłek. Jak można wytłumaczyć te różnice? Czy Bóg jest po prostu niesprawiedliwy i umieszcza jednych w dobrych, a innych w złych okolicznościach życia? Dlaczego czasem dzieci rodzą się chore? Dlaczego nieszczęście spotyka dobrych ludzi, podczas gdy ci „źli“ maja się całkiem dobrze? Odpowiedzią jest nasza karma z poprzednich żyć.
Ktoś kto jest niewidomy od urodzenia może spytać: „Co takiego zrobiłem, że teraz muszę tak cierpieć?“ Jak możemy mu odpowiedzieć? Jeśli odpowiesz „taka jest wola Boga“ to nie będzie poprawna odpowiedź. Bóg jest Wszechdobry, i nie życzy nikomu aby cierpiał. Jeśli natomiast odpowiesz w takim przypadku że: „To jest wynik twojego własnego działania.“ Taka odpowiedź również nie będzie właściwą. Ten ktoś narodził się już jako niewidomy jak więc mógł zawinić aby takim się urodzić? Wszystkie działania jego życia wydarzyły się potem. Jedyną właściwą odpowiedzią będzie, że to są wyniki działania w poprzednim życiu lub życiach. Bóg „zapisał“ nasze działania i dostarczył ich rezultaty we właściwym czasie.
Tradycje mistyczne czy religijne które nie akceptują idei ponownych narodzin nie są w stanie odpowiedzieć na takie pytania. Żydowski rabin Harold Kushner w swojej książce „Dlaczego złe rzeczy przydarzają się dobrym ludziom“ opisuje ten problem. Osobiście dotknęła go historia jego własnego syna który cierpiał na rzadką chorobę „ progeria„ która objawiają się tym, że jego czternastoletni syn przejawiał symptomy osiemdziesięciolatka i potem umarł. Kushner był poruszony tą historią i nie był wstanie znaleźć zadowalającej odpowiedzi na pytanie dlaczego jego syn cierpiał w ten sposób? Myślał, że to wynik działania z tego życia, ale jego syn nie zrobił niczego złego co mogłoby być tego przyczyną. Wedyjska literatura ma spójną i logiczną odpowiedź która wyjaśnia takie przypadki znane nam z życia. Akceptując idee wielokrotnych narodzin, wielokrotnych żyć, możemy zrozumieć, przyczyny cierpienia jako efekty działania z poprzedniego życia.
Pamięć poprzednich żyć
Dlaczego w takim razie nie pamiętamy poprzednich żyć? Dzieje się tak z powodu procesu śmierci i narodzin, które przechodzimy na początku i na końcu życia. Jest powiedziane, że śmierć jest bardzo bolesnym doświadczeniem dla atmy. Potwierdzają to też osoby które zajmują się zmarłymi. Często ten grymas bólu pozostaje na ich twarzy nawet po śmierci. Po opuszczeniu ciała przez atmę. Ten ból wymazuje większość wspomnień z życia. Ponowne narodziny są nawet bardziej bolesne dla atmy, w efekcie nie posiadamy pamięci poprzednich żyć. Tak się dzieje w większości przypadków.
Niemniej jednak atma posiada pewien rodzaj pamięci. Jeśli będziesz obserwować małe dziecko możesz zauważyc, że bez wyraźnej przyczyny czasem jest przestraszone, czasem śmieje się, a czasem zaczyna płakać. W takim przypadku możemy powiedzieć, że przypomina sobie różne sytuacje z poprzedniego życia jako pewnego rodzaju emocje. Te wrażenia zanikają później w starszym wieku ponieważ doświadczenia obecnego życia wypierają te pochodzące z poprzednich żyć.
Istnieją pewne wyjątki do tej reguły. W każdej części świata możemy spotkać ludzi którzy pamietaja swoje poprzednie życia. (np. Szeroko opisany przypadek Santi Dewi z 1926 roku z Indii) Nauka bada takie przypadki i często stwierdza, że są prawdziwe.
Zapomnienie siebie
Większość ludzi żyje w stanie w którym zapomina o swojej jaźni, atmie. Gdy spytasz kierowcę taksówki o to kim jest, a on odpowie, że mercedesem, toyotą, fordem, lub fiatem pomyślisz, że oszalał. Ponieważ on opisuje samochód w którym siedzi zamiast siebie. Podobnie jeśli zapytasz kogoś o to kim jest i otrzymasz odpowiedź:
- Jestem Wojtek.
- To jest twoje imię. Nadali ci je rodzice jak byłeś mały. Ale kim jesteś ty?
- Jestem polakiem.
- To jest twoja narodowość, możesz zmienić swoją narodowość na inną, ale pozostaniesz wciąż tą samą osoba, pytam o to kim TY jesteś?
- Jestem uczniem.
- To opisuje twoją sytuację życiową. Za jakiś czas będziesz studentem , a potem zapewne będziesz pracował. Ale kim jesteś ty?
- Jestem człowiekiem.
- To jest twój gatunek życia. To określa twoje ciało. Czy nie masz informacji o sobie samym? Kim jesteś ty?
- Jestem myślami.
- Te myśli obserwujesz z wewnątrz, mówisz „moje myśli“ więc one nie opisują ciebie, z czasem te myśli także się zmieniają. Kim jesteś ty?
W ten sposób ludzie utożsamiają ciało lub umysł z sobą samym, ale ciało będziesz musiał opuścić pewnego dnia (umrzeć). Kiedy ktoś umiera ludzie mówią: „odszedł“. Kto odszedł? Przecież leży tu przed nami, wszelkie elementy ciała są na miejscu. Cały skład chemiczny jest zgodny w stu procentach z tym z czasu kiedy „był z nami“ czyli żył. To co odeszło to atma. Mówiąc „odszedł“ ludzie intuicyjnie rozumieją, że to czego tak naprawdę nie ma, czego brakuje to atma.
Przyjemności ciała nie dają szczęścia atmie
Jeśli teraz zrozumiesz, że ciało to nie jaźń, że ciało to nie „ja“ dojdziesz do podstawowego problemu. To tak jakby w matematyce na samym początku zrobić błąd i uznać, że 2+2=5, to sprawi, że wszelkie późniejsze obliczenia będą obarczone błędem. Podobnie jeśli myślisz, że jesteś ciałem, że ciało to jaźń, wtedy twoim celem będzie sprawienie przyjemności ciału. Większość ludzi działa zgodnie z tym błędnym założeniem zakładając, że przyjemności ciała są ich przyjemnościami. Planują: „Co dziś zjeść aby było przyjemnie? Co dziś zobaczyć aby było przyjemnie? Co dziś posłuchać aby było przyjemnie?“ Myślą, że jeśli dostarczą przyjemności ciału sami będą szczęśliwi. Jednak mimo tego, że tak bardzo próbują i starają się i tak wiele wysiłku w to wkładają to atma pozostaje nieusatysfakcjonowana.
Dlatego tak wiele osób odczuwa frustrację, depresję chociaż dostarczyło sobie wielu chwili tzw „przyjemności“ . Przesłuchanie wielokrotnie płyt swojego ulubionego zespołu muzycznego, zjedzenie wspaniałych pokarmów, obejrzenie wielu filmów nie da zadowolenia atmie, jaźni. W ten sposób ludzie tracą czas na poszukiwanie szczęścia, ale go nie znajdują. Ciało jest materialne i wszelkie elementy (czy formy przyjemności) które mu dostarczamy również są materialne. To nie może usatysfakcjonować atmy, ponieważ atma nie jest materialna.
Jeśli wyjmiesz rybę z wody, to żadna ilość pożywienia czy masaży nie da jej szczęścia. Jedyne co może sprawić aby ryba była szczęśliwa to włożenie jej ponownie do wody. Atma jest pochodzenia duchowego, boskiego i jest częścią Boga. Szczęście którego szuka może odnaleźć jedynie z tego samego źródła z którego sama pochodzi. Poprzez zrozumienie tej prostej logiki celem własnego życia uczynisz poszukiwanie i odkrywanie Boga w twoim własnym życiu. To jest to czego uczą wszystkie pisma wedyjskie i do czego zachęcają nas wszystkie religie świata.
Hari Om Tat Sat
Krysznakirtan
Kiedy spojrzysz w album ze zdjęciami rodzinnymi zobaczysz swoje zdjęcie jako nowo narodzonego dziecka i powiesz „to ja“, potem odnajdziesz zdjęcie dwulatka i znowu powiesz „to ja“, a potem będzie zdjęcie pięciolatka, i znów powiesz „to ja“, a potem zobaczysz zdjęcie piętnastolatka i powiesz „to ja“. A teraz spytam cię: gdzie jesteś ty?
Ciało zmienia się bez przerwy, jedno zmienia się w drugie. Wszystkie te ciała, tygodniowego dziecka, dwulatka i piętnastolatka już nie istnieją, ale intuicyjnie rozumiesz, że jesteś tą sama osobą, którą widzisz na tych wszystkich zdjęciach. Z nauki wiemy, że ciało składa się z trylionów komórek, te komórki codziennie umierają i w tym samym czasie rodzą się następne. (skóra wymienia się co 28 dni, wszystkie komórki krwi wymieniają się co 90-120 dni ) A całkowita wymiana komórek ciała następuje co siedem lat, ale ty pozostajesz tą samą osobą, niezależnie od tych zmian ciała.
Wedy uczą nas, że w ciele istnieje niezmienny element który nazywają atmą (atman) (Czasem słowo atma jest tłumaczone jako dusza, ale nie uważam tego za właściwe tłumaczenie dlaczego wyjasnie w osobnym wpisie.) I atman to jest to niezmienne „ja“ które jest prawdziwym tobą. Ciało składa się z materii, ale atma jest nieśmiertelna. Tak jak Bóg.
Stwierdzanie obecności atmy
Materialne elementy z którego zbudowane jest ciało nie posiadają świadomości. Świadomość pochodzi z atmy. Ciało porusza się ponieważ energii dostarcza obecność atmy. Tak długo jak atma jest obecna w ciele ciało rośnie, rozwija się, regeneruje się, a wszelkie organy pracują. Kiedy atma opuszcza ciało to chociaż wszelkie organy są dalej na miejscu to przestają funkcjonować , a my stwierdzamy śmierć. Dlatego symptomem życia - obecności atmy - jest świadomość.
Przyjmując taką definicję „życia“ możemy stwierdzić, że tak samo obserwujemy to w świecie fauny i flory. Ta sama zasada może być dostrzeżona kiedy mówimy o „żywym“ lub „umarłym“ zwierzęciu czy roślinie. Atma jet obecna w każdym organizmie.
Ta świadomość nie istnieje z powodu materii, ani też nie może być wyprodukowana w żadnym laboratorium. Nauka może manipulować elementami materii, ale nie może sprawić aby materia stała się świadoma. Materia zawsze jest „nie żywa“ i nie posiada życia.
Świadomość jest symptomem istnienia atmy.
Ta świadomość nie istnieje z powodu materii, ani też nie może być wyprodukowana w żadnym laboratorium. Nauka może manipulować elementami materii, ale nie może sprawić aby materia stała się świadoma. Materia zawsze jest „nie żywa“ i nie posiada życia.
Świadomość jest symptomem istnienia atmy.
Rozmiar i umiejscowienie atmy
Atma jest znikomych rozmiarów i jest umiejscowiona w okolicy serca. Wedy mówią:
„Atma znajduje sie w sercu“, ale nie oznacza to że jest zamknięta przez serce. Podczas transplantacji serca atma dalej przebywa w tym samym miejscu, nawet kiedy serce jest zamieniane lub przesuwane. Chociaż jest umiejscowiona w jednym miejscu rozprzestrenia swoją świadomość na całe ciało. Tak jak żarówka umiejscowiona w jednym miejscu oświetla cały pokój. Tak samo atma ożywia całe ciało będąc umiejscowioną w jednym miejscu.Hridi hyesha atma (Praśhopanishad 3.6)
Nieśmiertelność atmy
Tym co nazywamy „śmiercią“ jest dla atmy zmianą ciała. Dla atmy nie ma narodzin ani śmierci. Nie było czasu kiedy by nie istniała , ani takiego czasu nie będzie.
vāsāṃsi jīrṇāni yathā vihāya navāni gṛhṇāti naro ‘parāṇi
tathā śarīrāṇi vihāya jīrṇāny anyāni saṃyāti navāni dehī
„Tak jak człowiek zdejmuje stare ubranie i zakłada nowe podobnie atma (w czasie śmierci) porzuca stare i wchodzi w nowe ciało.“ Ciało jest dla atmy jak ubranie. Codziennie zdejmujesz swoje ubranie i zakładasz świeże. Podobnie kiedy ciało przestaje być sprawne, lub staje się stare i zużyte atma opuszcza je. Następnie udaje się do następnego zgodnie ze swoją karmą (karman).„Porzuciwszy ciało, Niczym człowiek swe stare, zużyte ubranie, To, co wieczne, wstępuje w inną, nową postać.“ Bhagawadgita 2.22
Moment opuszczania ciała nazywamy „śmiercią“, a moment przyjmowania nowego nazywamy „narodzinami“. W wielu kulturach rozróżnianie pomiędzy atmą i ciałem nie jest wyraźnie określone. Dlatego niektórzy uważają, że dana osoba leży w grobie, ale atma nie znajduje się w takim przypadku w grobie, ona udała sie do innego, nowego przeznaczenia. To co leży w grobie będzie zjedzone przez robaki i zamieni się w pył. Dlatego w Indiach martwe ciała się kremuje, a modlitwy są ofiarowane atmie, która je opuściła.
Przeznaczenie atmy po śmierci.
Istnieje powiedzenie, że „Bóg wie wszystko“ i On także przebywa obok atmy w formie Paramatmy (najwyższej atmy) i „zapisuje“ wszelkie działania atmy i przydziela jej wyniki, czy rezultaty. System „nagradzania i karania“ za te działania nazywa się karmą. Istnieje 8 400 000 form życia i atma może przyjąć dowolna z nich zgodnie ze swoją karmą.
Niezwykła ludzka sytuacja
Możemy zauważyć, że jakkolwiek obecność atmy czy też jej brak definiuje różnice pomiędzy „żywym“, a „umarłym“ zarówno wśród ludzi, zwierzat jak i roślin to jednak człowiek znajduje się w uprzywilejowanej sytuacji. Ponieważ przechodząc z ciała do ciała, jedynie znajdując się w ludzkim ciele atma jest w stanie wydostać się z tego cyklu ponownych narodzin i śmierci (samsara). Jedynie człowiek może poznać wiedzę na temat atmy i karmy.
W związku z tym uprzywilejowaniem człowiek posiada też wielką odpowiedzialność. Dla przykładu dyrektor banku pracuje w specjalnym dla niego przygotowanym pokoju w budynku banku, podczas gdy kasjer w małym okienku. Jest tak dlatego, ponieważ dyrektor posiada większą odpowiedzialność niż kasjer. Gdy dyrektor nie będzie chciał wypełniać tej odpowiedzialności będzie musiał opuścic swoje miejsce pracy i usiądzie być może w okienku. Podobnie Bóg daje człowiekowi specjalna moc, aby ten mógł poznać wiedzę na temat atmy. Spodziewa się On, że użyjemy tą moc aby poznać Absolutną Prawdę i w efekcie ją osiągniemy. Jednak jeśli poświęcimy tą moc aby uzyskać jedynie lepsze pożywienie możemy dostać inną, lepszą formę życia, lepsze ciało do wypełnienia tego celu jak na przykład świnia, która może jeść wszystko i praktycznie bez ograniczeń. W ten sposób atma w następnym życiu może otrzymać ciało świni. Kiedy całą moc przeznaczamy na uzyskanie lepszych warunków spania, w następnym życiu możemy dostać ciało niedźwiedzia i bedziemy spać przez wiele miesięcy w roku.
Ponowne narodziny
Każdy z nas rodzi się w różnych okolicznościach życia. Jedna osoba rodzi się w bogatej rodzinie i nie ma problemów z dostępem do potrzeb doczesnego życia, podczas gdy inna rodzi się w biednej rodzinie gdzie znalezienie jedzenia w ciągu każdego dnia jest nie lada wyzwaniem. Inni z kolei mają wysoką inteligencję i z łatwością przychodzi im nauka, podczas gdy ktoś inny musi w to włożyć bardzo duży wysiłek. Jak można wytłumaczyć te różnice? Czy Bóg jest po prostu niesprawiedliwy i umieszcza jednych w dobrych, a innych w złych okolicznościach życia? Dlaczego czasem dzieci rodzą się chore? Dlaczego nieszczęście spotyka dobrych ludzi, podczas gdy ci „źli“ maja się całkiem dobrze? Odpowiedzią jest nasza karma z poprzednich żyć.
Ktoś kto jest niewidomy od urodzenia może spytać: „Co takiego zrobiłem, że teraz muszę tak cierpieć?“ Jak możemy mu odpowiedzieć? Jeśli odpowiesz „taka jest wola Boga“ to nie będzie poprawna odpowiedź. Bóg jest Wszechdobry, i nie życzy nikomu aby cierpiał. Jeśli natomiast odpowiesz w takim przypadku że: „To jest wynik twojego własnego działania.“ Taka odpowiedź również nie będzie właściwą. Ten ktoś narodził się już jako niewidomy jak więc mógł zawinić aby takim się urodzić? Wszystkie działania jego życia wydarzyły się potem. Jedyną właściwą odpowiedzią będzie, że to są wyniki działania w poprzednim życiu lub życiach. Bóg „zapisał“ nasze działania i dostarczył ich rezultaty we właściwym czasie.
Tradycje mistyczne czy religijne które nie akceptują idei ponownych narodzin nie są w stanie odpowiedzieć na takie pytania. Żydowski rabin Harold Kushner w swojej książce „Dlaczego złe rzeczy przydarzają się dobrym ludziom“ opisuje ten problem. Osobiście dotknęła go historia jego własnego syna który cierpiał na rzadką chorobę „ progeria„ która objawiają się tym, że jego czternastoletni syn przejawiał symptomy osiemdziesięciolatka i potem umarł. Kushner był poruszony tą historią i nie był wstanie znaleźć zadowalającej odpowiedzi na pytanie dlaczego jego syn cierpiał w ten sposób? Myślał, że to wynik działania z tego życia, ale jego syn nie zrobił niczego złego co mogłoby być tego przyczyną. Wedyjska literatura ma spójną i logiczną odpowiedź która wyjaśnia takie przypadki znane nam z życia. Akceptując idee wielokrotnych narodzin, wielokrotnych żyć, możemy zrozumieć, przyczyny cierpienia jako efekty działania z poprzedniego życia.
Pamięć poprzednich żyć
Dlaczego w takim razie nie pamiętamy poprzednich żyć? Dzieje się tak z powodu procesu śmierci i narodzin, które przechodzimy na początku i na końcu życia. Jest powiedziane, że śmierć jest bardzo bolesnym doświadczeniem dla atmy. Potwierdzają to też osoby które zajmują się zmarłymi. Często ten grymas bólu pozostaje na ich twarzy nawet po śmierci. Po opuszczeniu ciała przez atmę. Ten ból wymazuje większość wspomnień z życia. Ponowne narodziny są nawet bardziej bolesne dla atmy, w efekcie nie posiadamy pamięci poprzednich żyć. Tak się dzieje w większości przypadków.
Niemniej jednak atma posiada pewien rodzaj pamięci. Jeśli będziesz obserwować małe dziecko możesz zauważyc, że bez wyraźnej przyczyny czasem jest przestraszone, czasem śmieje się, a czasem zaczyna płakać. W takim przypadku możemy powiedzieć, że przypomina sobie różne sytuacje z poprzedniego życia jako pewnego rodzaju emocje. Te wrażenia zanikają później w starszym wieku ponieważ doświadczenia obecnego życia wypierają te pochodzące z poprzednich żyć.
Istnieją pewne wyjątki do tej reguły. W każdej części świata możemy spotkać ludzi którzy pamietaja swoje poprzednie życia. (np. Szeroko opisany przypadek Santi Dewi z 1926 roku z Indii) Nauka bada takie przypadki i często stwierdza, że są prawdziwe.
Zapomnienie siebie
Większość ludzi żyje w stanie w którym zapomina o swojej jaźni, atmie. Gdy spytasz kierowcę taksówki o to kim jest, a on odpowie, że mercedesem, toyotą, fordem, lub fiatem pomyślisz, że oszalał. Ponieważ on opisuje samochód w którym siedzi zamiast siebie. Podobnie jeśli zapytasz kogoś o to kim jest i otrzymasz odpowiedź:
- Jestem Wojtek.
- To jest twoje imię. Nadali ci je rodzice jak byłeś mały. Ale kim jesteś ty?
- Jestem polakiem.
- To jest twoja narodowość, możesz zmienić swoją narodowość na inną, ale pozostaniesz wciąż tą samą osoba, pytam o to kim TY jesteś?
- Jestem uczniem.
- To opisuje twoją sytuację życiową. Za jakiś czas będziesz studentem , a potem zapewne będziesz pracował. Ale kim jesteś ty?
- Jestem człowiekiem.
- To jest twój gatunek życia. To określa twoje ciało. Czy nie masz informacji o sobie samym? Kim jesteś ty?
- Jestem myślami.
- Te myśli obserwujesz z wewnątrz, mówisz „moje myśli“ więc one nie opisują ciebie, z czasem te myśli także się zmieniają. Kim jesteś ty?
W ten sposób ludzie utożsamiają ciało lub umysł z sobą samym, ale ciało będziesz musiał opuścić pewnego dnia (umrzeć). Kiedy ktoś umiera ludzie mówią: „odszedł“. Kto odszedł? Przecież leży tu przed nami, wszelkie elementy ciała są na miejscu. Cały skład chemiczny jest zgodny w stu procentach z tym z czasu kiedy „był z nami“ czyli żył. To co odeszło to atma. Mówiąc „odszedł“ ludzie intuicyjnie rozumieją, że to czego tak naprawdę nie ma, czego brakuje to atma.
Przyjemności ciała nie dają szczęścia atmie
Jeśli teraz zrozumiesz, że ciało to nie jaźń, że ciało to nie „ja“ dojdziesz do podstawowego problemu. To tak jakby w matematyce na samym początku zrobić błąd i uznać, że 2+2=5, to sprawi, że wszelkie późniejsze obliczenia będą obarczone błędem. Podobnie jeśli myślisz, że jesteś ciałem, że ciało to jaźń, wtedy twoim celem będzie sprawienie przyjemności ciału. Większość ludzi działa zgodnie z tym błędnym założeniem zakładając, że przyjemności ciała są ich przyjemnościami. Planują: „Co dziś zjeść aby było przyjemnie? Co dziś zobaczyć aby było przyjemnie? Co dziś posłuchać aby było przyjemnie?“ Myślą, że jeśli dostarczą przyjemności ciału sami będą szczęśliwi. Jednak mimo tego, że tak bardzo próbują i starają się i tak wiele wysiłku w to wkładają to atma pozostaje nieusatysfakcjonowana.
Dlatego tak wiele osób odczuwa frustrację, depresję chociaż dostarczyło sobie wielu chwili tzw „przyjemności“ . Przesłuchanie wielokrotnie płyt swojego ulubionego zespołu muzycznego, zjedzenie wspaniałych pokarmów, obejrzenie wielu filmów nie da zadowolenia atmie, jaźni. W ten sposób ludzie tracą czas na poszukiwanie szczęścia, ale go nie znajdują. Ciało jest materialne i wszelkie elementy (czy formy przyjemności) które mu dostarczamy również są materialne. To nie może usatysfakcjonować atmy, ponieważ atma nie jest materialna.
Jeśli wyjmiesz rybę z wody, to żadna ilość pożywienia czy masaży nie da jej szczęścia. Jedyne co może sprawić aby ryba była szczęśliwa to włożenie jej ponownie do wody. Atma jest pochodzenia duchowego, boskiego i jest częścią Boga. Szczęście którego szuka może odnaleźć jedynie z tego samego źródła z którego sama pochodzi. Poprzez zrozumienie tej prostej logiki celem własnego życia uczynisz poszukiwanie i odkrywanie Boga w twoim własnym życiu. To jest to czego uczą wszystkie pisma wedyjskie i do czego zachęcają nas wszystkie religie świata.
Hari Om Tat Sat
Krysznakirtan
Etykiety:
dusza,
hinduizm,
reinkarnacja
czwartek, 20 lutego 2014
Hinduizm jest monoteistyczny
Naukowcy, religioznawcy czy indolodzy opisują historię religii "obiektywnie" wg swojego punktu odniesienia. A jak wiadomo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Np wielu pierwszych indologów było powiązanych z misjonarzami chrześcijańskimi (albo z ideologia oświeceniową, materialistyczną) wiec ich zadaniem było "udowodnienie" zgodnie z tą filozofią, światopoglądem i religią, która wyznawali, że zastana na subkontynencie indyjskim religia jest "zmyślona" albo wręcz podobna do Biblii.
Chodziło przecież o zaszczepienie myśli judeochrześcijańskiej wśród tubylców a nie o poznanie i zrozumienie tej kultury i filozofii. Stąd do dzisiaj w środowisku akademickim pomimo dostępnej wiedzy na temat procesu w jakim się to działo, jako "jedyne słuszne" i akceptowalne powtarza się te pierwsze "ustalenia". Podobnie wielu naukowców, jest ateistami, lub agnostykami, itd itp wiec taki prezentują punkt widzenia na Biblie. Ich punkt widzenia jest właśnie taki jaki maja ...światopogląd. To tak samo jak na temat sztuki wypowiadają się krytycy sztuki, którzy w życiu pędzla w ręce nie mieli, wolę posłuchać na ten temat od malarza. Poważnie.
W religii chodzi o „społeczność z Bogiem” jak mawiają chrześcijanie, czy jak mówię ja „doświadczanie obecności Boga”, a nie o prowadzenie wojen w imię hasła: „moja religia jest lepsza (prawdziwsza) niż twoja” dlatego mam prawo Cię zgnoić/zdeprecjonować/obrazić/pobić/zabić (niepotrzebne skreślić). To NIE jest religia. To walka o mamonę (tak w skrócie). Bliższe mi są teksty mistyków czy ascetów niż teologów. W religii chodzi wszak o Twoją/moja osobistą relacje z Bogiem, czyż nie?.
Więc jak to jest z hinduizmem? Czy jest monoteizmem, henoteizmem, czy może politeizmem?
Najpierw zdefiniujmy termin monoteizm i henoteizm.
Monoteizm: (posłużę się wikipedią)
"Monoteizm (stgr. μόνος monos – „jedyny” + θεός theos – „bóg”; jedynobóstwo) – wiara w istnienie jedynego Boga i w przeciwieństwie do henoteizmu wykluczająca istnienie jakichkolwiek innych istot boskich. Przeciwieństwem monoteizmu jest politeizm (bądź ateizm). Monoteiści zazwyczaj przypisują Bogu cechy doskonałości takie jak omnipotencja, omniscjencja, omniprezencja i najwyższą dobroć w rozumieniu etycznym.
Wyznaniami monoteistycznymi są trzy religie określane jako abrahamiczne: judaizm, chrześcijaństwo i islam, a także nowe religie powstałe na ich gruncie, takie jak sikhizm, rastafari, babizm i bahaizm. Idea jedynego Boga znana jest też w zaratusztrianizmie (Ahura Mazda) i w większości odłamów hinduizmu (Brahman, Iśwara)."
Henoteizm:
"Henoteizm (z gr. εἷς heis, dopełniacz ἑνός henos – "jeden", θεός theos – "bóg") – forma przejściowa religii pomiędzy politeizmem a monoteizmem. W henoteizmie uznaje się wielkość wielu bogów przy jednoczesnym wywyższeniu jednego bóstwa (najczęściej jest to stojący na czele panteonu bóg). W odróżnieniu od monoteizmu pomniejsze bóstwa mogą być uznawane za hipostazy najwyższego, ale nie stanowią z nim jedności."
Monoteizm hinduistyczny:
"Większość praktykujących hinduistów wierzy w Boga zwanego najczęściej Brahmanem lub Iśwarą.
Sformułowania monoteistyczne pojawiają się już w Wedach (w tym w najstarszej Wedzie – w Rygwedzie oraz w późniejszych tekstach wedyjskich – np. w Upaniszadach) – istnieje tam, obok antropomorficznych dewów porównywanych czasem z bóstwami greckimi czy germańskimi, doktryna jedynego bezpostaciowego Boga zwanego Brahmanem. Monoteizm hinduistyczny był już silnie rozwinięty w okresie Mahabharaty i tam potwierdzony. Powszechny w hinduizmie był pogląd, że Boga można czcić pod dowolną postacią (Sagun Brahman), która jest tylko symbolem bezpostaciowego Boga (Nirgun Brahman) – wierzenie to znajduje potwierdzenie w Bhagawad Gicie.
Później gdy ukształtowały się śiwaizm i wisznuizm, członkowie tych sampradaja uważali czczone przez nich bóstwo za Iśwara, a pozostała albo za bóstwa niższe lub tylko za emanację Boga jedynego i nie przywiązywali do nich wagi. Dla wisznuitów Bogiem jedynym jest Wisznu, a dla śiwaitów Śiwa. Śaktowie natomiast czcili i czczą w ten sposób Dewi i różne jej postacie.
Ściśle monoteistyczne koncepcje hinduistyczne stworzyli też przedstawiciele szkół filozofii indyjskiej także w okresie klasycznym (zwł. wedanta, jednak nie wszyscy np. niektórzy uczeni sankhji byli ateistami).
Jedyność Boga jest też charakterystyczna dla współczesnego hinduizmu i filozofii indyjskiej w okresie poklasycznym.”
Mój komentarz:
Henoteizm wg powyższej definicji akceptuje wielość bogów, uznając jednego z nich jako dominującego ( jak np Zeus w panteonie greckim) W hinduizmie, mamy natomiast Jednego Transcendentalnego Boga (Iśwara, Brahman, czasem Bhagawan). Potoczne określenie politeizm (wielobóstwo) bierze się z błędu w którym przyjmuje się, że wszyscy indyjscy bogowie (z małej litery) są Bogami ( z dużej litery). Indra, czy Brahma (nie mylić z Brahmanem) to nie są bogowie lecz „wyższe istoty” mające wyższe od człowieka moce, cechy czy przymioty. Żyją długo lecz również są śmiertelni. Ci bogowie są takimi samymi duszami jak człowiek. Można powiedzieć, że to są „stanowiska” we wszechświecie. Bóg wiatru (Waju) jest od wiatru, Indra od nieba, Saraswati od nauki itd. I tak jak polityk pełniący rolę ministra może zostać wymieniony na innego, tak i to dzieje się z tymi bogami. Określanymi w sanskrycie słowem deva. Natomiast istnieje inna Osoba której nie można „wymienić”:
Wszystko w Świecie rodzi się i umiera, nawet ten kto żyje długo.
Dla tego, kto się narodził, śmierć jest pewna, a dla tego, kto umarł, nieuniknione są narodziny. Bhagawadgita 2.27
Wszystkie planety w materialnym świecie, od najwyższej do najniższej, są miejscami niedoli, powtarzających się narodzin i śmierci. Bhagawadgita 8.16
Według ludzkich obliczeń, tysiąc epok wziętych razem składa się na jeden dzień Brahmy. Równie długo trwa jego noc. Według ludzkich obliczeń, tysiąc epok wziętych razem składa się na jeden dzień Brahmy. Równie długo trwa jego noc. Bhagawadgita 8.17
Istnieje świat transcendentalny względem materialnego i nietrwałego:
Jednak istnieje jeszcze inna niezamanifestowana natura – wieczna i transcendentalna w stosunku do tej zamanifestowanej i niezamanifestowanej materii. Jest ona najwyższą i nigdy nie ulega unicestwieniu. Kiedy wszystko w tym świecie ulega zagładzie, ta część pozostaje niezmienną. Bhagawadgita 8.20
Kto przybywa do Mojej siedziby, o synu Kunti, ten nigdy już nie rodzi się ponownie. Bhagawadgita 8.16
Iśwara (Bóg) jest ponad światem doczesnym:
Wiedz, że Ja jestem początkiem i końcem wszystkiego, co materialne i duchowe w tym świecie. Bhagawadgita 7.6
Cały świat omamiony trzema siłami natury materialnej: dobrocią, pasją i ignorancją, nie zna Mnie, który – niewyczerpanym będąc – jestem ponad tymi siłami. Bhagawadgita 7.13
Iśwara (Bóg) jest Najwyższym celem
O zdobywco bogactw, nie masz prawdy wyższej ode Mnie. Wszystko spoczywa na Mnie, tak jak perły nanizane na nić spoczywają na niej. Bhagawadgita 7.7
Najwyższy Osobowy Bóg, który przewyższa wszystko, osiągalny jest przez czyste oddanie. Mimo iż zawsze obecny w Swojej siedzibie, jest wszech przenikający i wszystko usytuowane jest w Nim. Bhagawadgita 8.22
Świat jest stworzony z Boga i jest od Niego zależny.
Wiedz, że wszystkie stany istnienia, czy to będące w dobroci, pasji czy też ignorancji – z Mojej manifestują się energii. W pewnym sensie jestem więc wszystkim, a jednak jestem niezależny i siły natury materialnej nie mają na Mnie wpływu, lecz – wprost przeciwnie – spoczywaj one we Mnie. Bhagawadgita 7.12
Ta materialna natura – będąc jedną z Moich energii – działa pod Moją kontrolą, o synu Kunti, i ona to stwarza wszelkie ruchome i nieruchome istnienie. Według jej praw ta manifestacja jest tworzona i unicestwiana raz za razem. Bhagawadgita 9.10
ale Bóg jest obecny w stworzeniu
W Swojej niezamanifestowanej formie, przenikam cały wszechświat. Wszystkie istoty są we Mnie, lecz Ja nie jestem w nich. Bhagawadgita 9.4
A jednak wszystko, co jest stworzone, nie spoczywa we Mnie. Spójrz na Moją mistyczną wspaniałość! Chociaż Ja utrzymuję i żywię wszystkie żywe istoty, i chociaż jestem wszędzie, to jednak nie jestem częścią tej manifestacji kosmicznej, gdyż Ja Sam jestem źródłem stworzenia. Bhagawadgita 9.5
Zarówno duch, jak i materia są we Mnie. Bhagawadgita 9.19
Więc można powiedzieć, za pewnymi indologami (Karl C.F. Krause 1781-1832), że jest to „panenteistyczny monoteizm”
(wiki: „Panenteizm (gr. pán en theós – wszystko w bogu) – pogląd religijno-filozoficzny, który wyznaje połączenie teizmu z panteizmem. W teizmie Bóg zachowuje osobową odrębność od świata, zaś w panteizmie immanentnie istnieje w świecie. Aby połączyć ze sobą te dwa poglądy panenteiści wskazują na element łączący obie tezy: Bóg zawiera w sobie cały świat, ale świat go nie wyczerpuje.”)
w odróżnieniu od „antropologicznego monoteizmu” obecnego w religiach abrahamowych (Bóg podobny do człowieka w swoich emocjach, ocenach, oczekiwaniach, celach, motywacjach itd itp)
„Bóg, Najwyższa Osoba, jest doskonały i pełny sam w sobie. Jako że jest całkowicie doskonały, wszelkie Jego emanacje, takie jak ten zjawiskowy świat, są idealnie wyposażonymi, doskonałymi pełniami. Cokolwiek powstaje z Doskonalej Pełni, samo też jest pełne. Bóg jest Doskonałą Pełnią, dlatego – chociaż emanuje z Niego tyle doskonałych pełni – pozostaje On w doskonałej równowadze.”
Iszopaniszad inwokacja
Dharma wedyjska naucza, że Bóg jest źródłem materialnej (i duchowej) rzeczywistości, jednocześnie jest oddzielony od swego stworzenia, jest jednocześnie wszechmocny, wszechwiedzący, wszechdobry, i całkowicie niezależny. Jest cały czas obecny w swoim stworzeniu (w tym co stworzył), jednocześnie w materialnej i duchowej jego części. Nie istnieje miejsce gdzie by Go nie było i gdzie nie można by było doświadczyć Jego obecności.
Dlatego dla osoby podążającej naukami Dharmy świat materialny nigdy nie jest „zły”. Nigdy nie jesteśmy oddzieleni od naszego Źródła. Bóg jest w nas, a my jesteśmy w Bogu. W wyniki tymczasowej iluzji doświadczamy oddzielenia (co w chrześcijaństwie zwie się wpływem szatana), co wynika z naszej fałszywej tożsamości (ahankara).
Bóg (Brahman) jest niewyczerpanym źródłem wszystkich pozytywnych cech w stopniu maksymalnym (nitya-kalyana- gunaih). Cokolwiek jest dobre, zdrowe, pozytywne ma swoje źródło w Nim. I są to cechy Najwyższej Osoby Boga (purna-purusha). Bóg jest pełen piękna, mądrości, światła, bogactwa, rzeczywistości, mocy, szczęścia, radości, wieczności, czystości, prawdy itd itp.
Bóg jest czystą świadomością. (Jaźnią Najwyższą).
Przykłady z Puran ilustrujące wyższość Jednego Osobowego Boga nad bogami: Mit o podniesieniu wzgórza Gowardhana (oszukanie Indry boga nieba), Mit o kradzieży chłopców pasterzy i cieląt przez Brahmę (oszukanie Brahmy, stwórcy wszechświata). Ukazanie formy kosmicznej w Bhagawadgicie i w micie o jedzeniu błota przez Krysznę (nikt inny nie pokazuje takich form w całej mitologii Indii).
Bóg jest czystą świadomością. (Jaźnią Najwyższą).
Przykłady z Puran ilustrujące wyższość Jednego Osobowego Boga nad bogami: Mit o podniesieniu wzgórza Gowardhana (oszukanie Indry boga nieba), Mit o kradzieży chłopców pasterzy i cieląt przez Brahmę (oszukanie Brahmy, stwórcy wszechświata). Ukazanie formy kosmicznej w Bhagawadgicie i w micie o jedzeniu błota przez Krysznę (nikt inny nie pokazuje takich form w całej mitologii Indii).
Hari Om Tat Sat
Krysznakirtan das
przypisy:
Sri Dharma Pravartaka Acharya „Sanatana Dharma - The Eternal Natural Way”
Etykiety:
Bhagawadgita,
hinduizm,
monoteizm,
religia
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























